Przedsiębiorcy, Web 3.0 i tym podobne
Natrafiłem na taki blog. Przeczytałem naraz wszystkie wpisy. Rozumiem, że w istocie szło o to, żeby coś tam zareklamować, niemniej może serwis się rozwinie. Nie wygląda na typowego precla.
Pierwsze przemyślenie było takie: powinienem i ja na swoim blogu firmowym podjąć tematykę prowadzenia małego i średniego przedsiębiorstwa (czyt. ponarzekać na to, na co można narzekać).
W trosce o czytelników kilku porzuciłem ten pomysł i ograniczę się do lakonicznego stwierdzenia, że łatwo nie jest a o projekty z funduszy strukturalnych jeszcze trudniej.
Niewykluczone jednak, że w przyszłości trzeba będzie opisać prozą przygodę związaną z byciem przedsiębiorcą. Niech ten post będzie tego złowieszczą zapowiedzią.
Znalazłem też inną informację. Wg KE Europa ma przewodzić rewolucji Web 3.0. Zawsze byłem przeciwny numerowaniu webów. Internet jest zjawiskiem ciągłym, żywym. Numerowanie jest sztuczne i ma charakter włącznie marketingowy.
Warto jednak przyjrzeć się temu, o czym mówi Komisja.
Komisja Europejska wskazuje dzisiaj, jakie kroki musi podjąć Europa, aby sprostać następnej fali rewolucji informacyjnej, która na skutek tendencji nawiązywania kontaktów społecznych przez sieć zintensyfikuje w nadchodzących latach zasadnicze zmiany w kierunku usług gospodarczych on-line, usług nomadycznych opierających się na GPS-ie i telewizji mobilnej oraz rozwoju inteligentnych etykiet. Ze sprawozdania wynika, że Europa zajmuje właściwą pozycję, aby wykorzystać te tendencje ze względu na swoją politykę wspierania otwartych i prokonkurencyjnych sieci telekomunikacyjnych, a także ochronę prywatności i bezpieczeństwo.
W zrozumieniu tego, o co chodziło tłumaczowi pomaga oryginał po angielsku.
Teraz wszystko się zgadza?
Nie do końca.
Komunikatowi towarzyszą dane związane z rozwojem sieci szerokopasmowych. Istotą rozwoju Internetu jest zwiększenie zarówno przepustowości łącz, jak i ich geograficznej dostępności. Jednym słowem bardzo szybka sieć dla wszystkich.
Wyobrażam to sobie tak, że będzie to również sieć bezpieczna. Jeśli ma odmiejscowić sposób, w jakim będę prowadził swoją firmę, to musi zapewnić mi spokój takiego prowadzenia.
A skoro tak, skoro swoje dokumenty, usługi, pocztę, aplikacje (to nieuniknione) będę miał w sieci szybko i wszędzie, to po co mi system operacyjny? Do obsługi komponentów urządzenia takich jak karta graficzna, dysk (po co mi dysk?), karta muzyczna. To może będę miał system online? A w komputerze małym i lekkim tylko jakieś sterowniki, które z łatwością zmieszczą się na mikrych pamięciach typu karta flash, którą noszę w portfelu.
Upadek Microsoftu? Niekoniecznie, tego typu rozwiązania (byłbym gotowy przystać wówczas na nazewnictwo Web 3.0) wymagają z pewnością aliansu największych graczy rynku IT. Zatem Europa nie ma szans.
Dobrze jednak, że się stara, a nuż uda się uszczknąć trochę z tortu, któremu na imię sieć przyszłości.
| Załącznik | Rozmiar |
|---|---|
| IP-08-1422_PL.pdf | 204.53 KB |





