Szanse i finanse

Pani Monika Tomkiewicz napisała w ostatnich dniach dwie szybkie notatki w Computerworldzie. W pierwszej odpowiada na pytanie kto dostanie dofinansowanie na informatyzację, z kolei w drugiej informuje, że przetargi ruszą z opóźnieniem, dodam - przetargi na IT w administracji.

Szczerze mówiąc nie chce mi się już narzekać na to, że znowu z opóźnieniem, że znowu rozdrobnione projekty. Narzekaniu mówię nie. Choć - przyznam prawie na marginesie - jest na co.
Spróbuję z tych dwóch informacji dotyczących, bądź co bądź, kwestii związanych z nowoczesnością kraju wyciągnąć co pozytywne. Ewentualnie dopowiedzieć.
1. Gmina Ojrzeń liczy mniej niż 4,5 tys. mieszkańców, populacja Pokrzywnicy także nie przekracza 5 tys. w Gołyminie mieszka 4 tys. osób. Gminy te dostaną na ok 172 tys. zł na dofinansowanie działań na rzecz społeczeństwa informacyjnego. Istnieje szansa, że dzięki tym pieniądzom w czterech niewielkich gminach zacznie realizować się mała rewolucja, w wyniku której ludzie przyzwyczają się trochę do nowoczesności, a może swoje przyzwyczajenia utrwalą. To może być szansa dla tych gmin.
2. W konkursie na najlepszą nazwę projektu w ogóle należy wyróżnić Starostwo Powiatowe w Tucholi, które zgłosiło projekt Społeczeństwo Informacyjne Elementem Rozwoju Powiatu (SIERP). Nagroda specjalna przysługuje za akronim projektu! Jednak w kategorii bezwzględnej trzeba podkreślić mądrość, która z tytułu tego projektu płynie. Podoba mi się podkreślenie roli społeczeństwa informacyjnego w rozwoju powiatu. Podoba mi się także nowoczesny pogląd, jaki stąd wypływa. Projekt, jak czytam na stronie starostwa jest dość kompleksowy. Zakłada tworzenie usług, budowę punktów dostępu, autorzy - jak piszą - chcą zharmonizować rozwój powiatu. Trzymam kciuki.
3. Najwięcej pieniędzy dostanie Urząd Miasta Łodzi. Przeszło trzy miliony na coraz więcej usług publicznych on-line. W Łodzi dużo się dzieje na niwie społeczeństwa informacyjnego. Tak w mieście, jak i w województwie. Sądzę, że dodatkowe pieniądze z MSWiA przyczynią się do utrzymania tego trendu.
4. Przyczyną opóźnienia prac nad Rządową strategią informatyzacji kraju są konsultacje społeczne. Wydaje mi się naturalne, że ich przeprowadzenie będzie bardziej skuteczne we wrześniu niż w lipcu. Wystarczy przypomnieć czytelnikom oczywistą prawdę: lipiec i sierpień to w Polsce miesiące tradycyjnie urlopowe. Specjaliści nie będą konsultować strategii na leżakach czy w grajdołkach. Moje stanowisko: lepiej zrobić opóźnione rzetelne konsultacje, niż konsultować w terminie na łapu capu.

Proszę bardzo. Cztery w miarę pozytywne wnioski z dwóch informacji, z których można wywieść wyłącznie negatywne przemyślenia. Takie miałem na początku.