Odgrzewam informację o dostępności stron premiera. Sprawa rzeczywiście nie jest świeża, tym bardziej mnie złości, z końcem lutego zaangażowany poseł Libicki upomniał się u premiera o interesy osób niewidomych i słabowidzących.
W swojej interpelacji nr 1629 w sprawie przystosowania stron internetowych Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz podległych prezesowi Rady Ministrów ministerstw do potrzeb osób niedowidzących i niewidomych napisał poseł m.in. tak:
Grupą, dla której Internet jest szczególnie pomocny w codziennym funkcjonowaniu, są osoby niepełnosprawne. Dzięki niemu, nie wychodząc z domu, mogą spełniać się zawodowo, załatwić wiele spraw urzędowych, czerpać informacje dotyczące funkcjonowania urzędów państwowych.
Pytania do premiera brzmiały tak:
1. Czy strony internetowe prezesa Rady Ministrów oraz podległych mu ministerstw są przystosowane do potrzeb osób niewidzących i niedowidzących?
2. W jakim czasie planowane jest przygotowanie dostępnych dla niewidomych i niedowidzących stron internetowych?