w.sadowicz - blog

Niedostępny premier

Odgrzewam informację o dostępności stron premiera. Sprawa rzeczywiście nie jest świeża, tym bardziej mnie złości, z końcem lutego zaangażowany poseł Libicki upomniał się u premiera o interesy osób niewidomych i słabowidzących.
W swojej interpelacji nr 1629 w sprawie przystosowania stron internetowych Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz podległych prezesowi Rady Ministrów ministerstw do potrzeb osób niedowidzących i niewidomych napisał poseł m.in. tak:

Grupą, dla której Internet jest szczególnie pomocny w codziennym funkcjonowaniu, są osoby niepełnosprawne. Dzięki niemu, nie wychodząc z domu, mogą spełniać się zawodowo, załatwić wiele spraw urzędowych, czerpać informacje dotyczące funkcjonowania urzędów państwowych.

Pytania do premiera brzmiały tak:

1. Czy strony internetowe prezesa Rady Ministrów oraz podległych mu ministerstw są przystosowane do potrzeb osób niewidzących i niedowidzących?
2. W jakim czasie planowane jest przygotowanie dostępnych dla niewidomych i niedowidzących stron internetowych?

Politycy analogowi i cyfrowi

Szef Partii Konserwatywnej określił lokatora budynku przy Downing Street mianem "analogowego polityka w cyfrowych czasach". (uwaga w nawiasie: Cameron mówi tak o polityku, który przemawia na konferencji Google Zeitgeist wskazując przemysł IT jako szansę dla cywilizowania globalizacji i w ogóle jest dość nowoczesny. Strach pomyśleć, co powiedziałby o naszych reprezentantach narodu.) Premier postanowił być cyfrowym politykiem w pełni tego słowa znaczeniu i uruchomił swój kanał w portalu YouTube, za pomocą którego zwykli obywatele mogą zadawać mu pytania. Brown będzie odpowiadał za pomocą filmów z odpowiedziami. O tym, z którymi z zadanych pytań będzie musiał się zmagać zdecydują użytkownicy YouTuba, którzy będą głosować na pytania.
Inicjatywa sama w sobie interesująca. Ciekawe, czy David Cameron zrewiduje swój pogląd na temat oponenta.

Dzień bez komputera. Uda się?

Organizatorzy akcji piszą tak: mamy pomysł na to, aby sprawdzić, jak wielu spośród nas uda się spędzić cały dzień bez komputera i przekonać się, co się stanie, jeśli uda się to nam wszystkim.
Spróbuję nie włączać komputera 3 maja. Szczęśliwie to święto, sobota, długi weekend etc. Może się uda.
W kontekście majówki, czuję się również zobowiązany, aby poinformować p.t. czytelników, że w ramach Dnia można wygrać namiot albo śpiwór. Trzeba się wykazać kreatywnością. Szczegóły w linku przed chwilą.
Wg organizatorów akcji w Polsce (w chwili pisania tej notki) miałoby być zaoszczędzone prawie 6 GJ energii. Opłaca się.

Subskrybuj zawartość